wtorek, 16.08.2022

Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem” z 1638 roku to jeden z kilku zaledwie znanych nam, zachowanych, samodzielnych olejnych pejzaży Rembrandta van Rijn, a zarazem jedno z najcenniejszych dzieł sztuki europejskiej w polskich zbiorach. Artysta sięgnął do chrystusowej przypowieści opisanej w Ewangelii św. Łukasza (10;30-36):
Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko, że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą droga pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go.

Na pierwszym planie po prawej stronie, na drodze biegnącej skrajem lasu, widoczny jest miłosierny Samarytanin sadowiący na koniu półnagiego rannego człowieka. Obserwują ich przestraszeni, tulący się do siebie, kobieta i mężczyzna, którzy byli prawdopodobnie świadkami napadu. Umieszczona na pierwszym planie grupa potężnych dębów, pod którymi widoczny jest myśliwy z chłopcem, polujący na ptaki, dzieli obraz na dwie części. Po lewej stronie oświetlona słońcem rozległa równina zamknięta odległymi wzgórzami z orientalnym miastem i wiatrakami holenderskimi na murach (zapewne biblijne Jerycho). Na zakręcie drogi za wodospadem, można rozróżnić dwie małe sylwetki kapłana i lewity oraz karetę bogacza zaprzężoną w cztery białe konie, którzy obojętnie minęli cierpiącego człowieka.

© 2018-2021 Punkt Informacji Kulturalnej - Kraków | PIK.plus | Wszelkie prawa zastrzeżone. | Ta strona korzysta z ciasteczek. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.